Pokaz kolekcji Louis Vuitton Cruise 2017 odbył się w Brazylii, w tętniącym życiem Rio de Janerio. Kolekcja niezwykle odważna, wielobarwna, obfitująca w dość krzykliwe zestawy jednak zawsze na tyle wyważone, że nie mamy wątpliwości, iż mamy do czynienia z prestiżowym domem mody.

Nicolas Ghesquiere, dyrektor kreatywny marki podkreśla, że to właśnie wielokulturowość, energia i klimat Brazylii były inspiracją do powstania tej soczystej kolekcji a wszechobecny latynoamerykański duch wolności czyni ją oprócz żywej i kolorowej również szlachetną i stylową.

Torebki proponowane przez Louis Vuitton to futurystyczna linia przełamana nutą romantyzmu oraz zjawiskowo ekspresyjne modele. Nie brakuje również klasyków, które zostają „odnowione” przez zastosowanie modnych naszywek. Jest barwnie, bez zbędnego nadęcia a nawet z poczuciem humoru. Mamy wrażenie, że LV zaczyna tworzyć również dla nieco młodszych klientów i szczere zapewnienie, że każda kobieta bez względu na metrykę znajdzie torebkę odpowiednią dla siebie.

Torebki występują w wielu modelach i rozmiarach, od małych na ramię przez większe typu shopper po pojemne, idealne w podróży. Różnorodność jest mocną stroną tej kolekcji oraz innowacyjne podejście do mody.  Posiadanie torebki sygnowanej LV niejednokrotnie utożsamiane jest z luksusem, za który należy „słono” zapłacić. Zakup torebki z kolekcji Cruise 2017 to wydatek kilku tysięcy dolarów. Śliczny kuferek Petite Malle kosztuje 5 750 dolarów, dla porównania za pojemną City Steamer PM zapłacimy już 30 500.

Kolekcja Louis Vuitton zachwyca z wielu powodów, po raz pierwszy dedykowana również młodszej grupie odbiorców.