„Pobyt na Laucala Island to jak spełnienie najbardziej szalonego snu…Absurdalnie drogo ale wyspa bije na głowę najlepsze hotele świata, które miałem okazję odwiedzić” – mówi francuski milioner, który spędził na wyspie „tydzień miodowy”. Tydzień, który kosztował ok. 100 000 PLN, nie licząc kosztów lotu.

W 2003 r. Dietrich Mateschitz współwłaściciel marki Red Bull kupił za 11 milionów dolarów egzotyczny skrawek ziemi należącej do Fidżi i przekształcił go w najbardziej luksusowy i prestiżowy kurort na świecie. Laucala Island to raj na ziemi, zapewniający gościom prywatność i intymność oraz unikalny i najwyższy poziom usług. Powierzchnia wyspy to 5 km kwadratowych, otoczonych górami oraz piaszczystą plażą. Położenie geograficzne i ukształtowanie roślinne czynni tę wyspę jeszcze bardziej wyjątkową. To miejsce idealne dla nurków, gdyż wody otaczające Laucala charakteryzują się niezwykłą przejrzystością, zapewniającą widoczność do 40 m. Znajduje się tam 25 zjawiskowych miejsc do uprawiania sportów wodnych. Laucala oprócz naturalnych atrakcji w postaci zapierających dech w piersiach widoków jest wzbogacona w szereg luksusowych udogodnień, które czynią ją najbardziej elitarnym miejscem na świecie. Wyspa, odwiedzana przez najbogatszych ludzi oferuje spędzanie wolnego czasu w iście królewskim stylu. Do dyspozycji gości pozostaje największy basen na świecie, o powierzchni 5 000 metrów kwadratowych oraz pole do gry w golfa, zaprojektowane przez samego Davida MacLaya Kidda. Istnieje również możliwość gry w tenisa, jazdy na rowerze oraz skorzystania z torów jeździeckich. Spa i salon piękności zapewnią niezapomniane chwile odprężenia i relaksu. O znakomite samopoczucie gości dba 329 pracowników obsługi.

Ten superluksusowy kurort obejmuje 25 willi, położonych w różnych częściach wyspy. Doba to koszt 5 000 dolarów.